Header Ads Widget

Ticker

6/recent/ticker-posts

Kolejny nudziak szminkowy do kolekcji :D

No wiem...jako typ urody zima próbowałam mocniejszych szminek ale nie potrafię...nudziaki górą :D
Wolę mocniejsze oko :) Dziś o szmince Pure Colour od Oriflame :)


Szminka Pure Colour w odcieniu Vintage Rose to piękny i ciepły odcień nudziaka :)
To taki średnio jasny róż z ciepłą delikatnie łososiową nutką :) Pachnie jak szminki z dawnych lat :)
Konsystencja miękka,śliska,pigmentacja i krycie dosyć dobre :)
Tak wygląda na ustach z bliska :)
Szminka nie wysusza ust,jest śliska,ale nie należy jej za dużo nakładać bo robi się nieestetyczna gruba i jakby zwarzona warstwa.
Trwałość średnia,ale zadowalająca :) Dobrze się nosi,jednak lekko tłusta konsystencja może sprawiać że będzie się delikatnie rozpływać gdy za dużo jej nałożymy.
Polubiłam ją,ale bez jakiegoś wielkiego wow :) Na co dzień idealna,nie rzuca się w oczy,a usta też nie wyglądają blado.Na moich ustach najlepiej się sprawuje gdy nałożę ją na konturówkę z Pierre Rene (klik),fajnie ze sobą współgrają.
Znacie szminki z Oriflame? Seria Pure Colur jest z tych tańszych,w promocji za dyszkę :) Zamawiam ostatnio próbki i mam kolejnego ulubieńca,będzie na promocji za dwa katalogi,z droższej serii,zamówię :)
Jakie kolory lubicie na ustach? :)

Post a Comment

0 Comments